czwartek, 29 maja 2014

Ankieta.

Utworzyłam nową ankietę. Chcę sprawdzić czy dużo osób mnie czyta. Więc proszę oddajcie swój głos. To tylko jedno kliknięcie.

Co do rozdziału pojawi się w poniedziałek. ; ))

Pozdro.

wtorek, 27 maja 2014

Rozdział 7. Mogę prosić ?.

*Violetta*

Stoimy przed drzwiami Leona. Fede zadzwonił dzwonkiem i czkamy ,aż ktoś nam otworzy. Po chwili drzwi się otworzyły ,a w nich staną szatyn.
- Siema. - powiedział Fede.
- Hej. - powiedziałyśmy razem z Lu.
- Hejka. - odpowiedział. - Zapraszam. Życzę miłej zabawy. - powiedział i uchylił nam drzwi. Weszliśmy tam. Ja z Lu poszłyśmy po coś do picia. Siedziałyśmy na sofie. Gadałyśmy i śmiałyśmy się. Po jakieś chwili przyszli do nas Leon i Federico.
- I jak impreza. Podoba się ? - zapytał Leon.
- Tak. - powiedziałam.
- Może chcecie coś do picia ? - zapytał tym razem Fede.
- Nie dzięki. - powiedziałam.
Siedzieliśmy chwilę w ciszy.
- Mogę prosić ? - zapytał Fede Lu. Moja siostra wstała i poszła z Federico potańczyć.
- No to zostaliśmy sami. - powiedział Leon rozglądając cię po sali.
- Tak. - powiedziałam niepewnie.
- Jak tam już nic cię nie boli po tym całym wypadku ? - zapytał troskliwie.
- Nie. Dzięki ,że pytasz. - uśmiechnęłam się do niego ,a on to odwzajemnił.
- No to dobrze - powiedział. Jakaś dziwna ta nasza rozmowa. Jakbyśmy się siebie bali. Nie wiem czemu.
- Może zatańczymy.? - zapytał szaty.
- Jasne. Czemu nie. - odpowiedziałam i poszliśmy na parkiet. Potańczyliśmy jakieś pół minuty. Kiedy usłyszałam głos DJ'a.
- A teraz coś dla tych zakochanych. - zaczęła grać wolna piosenka. Staliśmy z Leonem i nie wiedzieliśmy co zrobić. Leon podszedł do mnie.
- Mogę ? - zapytał. Kiwnęłam głową. Zaczęliśmy tańczyć do wolnej melodii. Wtuleni w siebie. Było mi tak dobrze. Ale zawsze musi nastąpić koniec. Muzyka się skończyła ,Leon podziękował mi za wspaniały taniec. Na koniec mnie jeszcze przytulił.

*Ludmiła*

 Impreza jest najlepsza. Właśnie tańczę z Fede już chyba 10. piosenkę. Polubiłam go bardzo. Ma to coś w sobie tylko nie wiem co. Jestem mu bardzo wdzięczna za to ,że pomógł mi zanieść wtedy Violettę do szpitala. Rodzicie nie wiedzą nic o tym wypadku. Bo Violetta stwierdziła ,że jak jest wszystko dobrze to po co ich zamartwiać. Usiedliśmy na kanapie zmęczeni po takim długim i wyczerpującym tańcu. Fede poszedł po jakiś drink. Po jakieś godzinie byłam pijana. Film mi się urwał...

= = = = == = = = = == = = = == = = = == = = = = = = == = = == = = == =

Poniedziałek. Wiem ,że musieliście długo czekać na rozdział. Bo ,aż cały tydzień. Mam nadzieje ,że było warto czekać. Bardzo martwi mnie taka mała ilość kom. pod rozdziałami. Nie wiem. Czuję ,że przestajecie mnie czytać. ; (( Więc teraz im więcej kom. tym szybciej i dłuższy rozdział dla was. Dobra już kończę tę notatkę ; )) Miłego dnia.

Pamiętajcie o Konkursie.http://leonettaleonyviolettta.blogspot.com/2014/05/konkurs.html

CZYTASZ = KOMENTUJESZ= MOTYWUJESZ= NOWE ROZDZIAŁY <33

poniedziałek, 19 maja 2014

Rozdział 6. Impreza.

*Ludmiła*

Obudziłam się o 9:00. Dzisiaj sobota. Udałam się do łazienki. Tam wykonałam poranne czynności. Poszłam do kuchni. Coś zjeść. Zobaczyłam ,że na stole leży karteczka. Było na niej napisane '' Dla Ludmiły ''. Wzięłam karteczkę i zaczęłam czytać. '' Hej. Pewnie nie wiesz kto napisał ten liścik. I nich tak zostanie. Może pójdziemy dzisiaj we dwoje   we czwórkę do kina. Jak coś to zadzwoń 529864197. Buziaki. '' Od razu skojarzyłam ,że to musiał być Leon albo Fede. Nikogo więcej tu nie znamy jak na razie.
- Co tam czytasz ??- zapytała Violetta wchodząc do kuchni.
- Masz ochotę dzisiaj na kino. ? - zapytałam.
- Dobrze.
- To poczekaj zadzwonię w jedno miejsce. - powiedziałam. Poszłam do salonu i wybrałam numer z kartki. Nacisnęłam zieloną słuchawkę. Już po chwili usłyszałam czyjś głos.
F: Halo.
L: To ty Fede ?
F: Ja. A co namyśliłaś się z tym kinem ?
L: W sumie możemy pójść.
F: Tylko jest taka mała zmiana planów.
L: Jaka ?
F: No bo Leon dzisiaj urządza imprezę. I może zamiast do kina poszlibyśmy na imprezę.
L: No...
F: Oczywiście jeśli się zgodzicie z Violettą.
L: Dobrze pójdziemy. O której ?
F: O 19:00. W domu Leona. Adres zaraz wyślę ci sms'em. Oki ?
L: Dobrze. Pa.
F: Pa.

*Violetta*

Gdy Lu gadała z kimś przez telefon. Ja zrobiłam nam kanapki. Zobaczyłam ,że moja siostra wchodzi do kuchni.
- To co idziemy do tego kina ? - zapytałam.
- Nie do końca.
- No to gdzie ?
- Na imprezę o 19:00. Do Leona.
- Z Leonem teraz gadałaś ?
- Nie z Fede.
- A no to oki. Chcesz kanapkę?
- Jasne. - zjadłyśmy posiłek i stwierdziłyśmy ,że trzeba pójść do galerii po nowe sukienki na imprezę. Kupiłyśmy dwie podobne. Ja niebieską ,a Lu filetową.

*Leon*

Do imprezy zostało jakieś 2 godziny. Jest na nią zaproszona masa ludzi. Jeszcze Fede powiedział ,że ściągnie Violettę i Ludmiłę. Mam nadziej ,że przyjdą ,bo chcę zobaczyć Violę. Widziałem ją wczoraj ,ale czuje jakby minęły wieki. Może się zakochałem albo to tylko zauroczenie....

-------------------------------

Poniedziałek. Rozdział miał być wcześniej ,ale było mało kom. pod ostatnim rozdziałem. Więc rozdział ten jest trochę później.

Pamiętajcie o Konkursie.
http://leonettaleonyviolettta.blogspot.com/2014/05/konkurs.html

CZYTASZ = KOMENTUJESZ= MOTYWUJESZ= NOWE ROZDZIAŁY <33